„Ubrania idealne do życia w miejskiej dżungli. By wchodzić tam, gdzie nie można.” – Rozmowa z Paulą Ostalską – ambasadorką jesiennej edycji Jestem Slow.

Założycielkę i dyrektor kreatywną marki RUUDE inspirują dwie rzeczy: surowe przestrzenie i ambitne kobiety. Będąc wieloletnią tancerką i przedsiębiorcą dostrzegła, że w ubiorze liczą się jakość, wygoda i prostota, które zapewniają niczym nieskrępowaną swobodę ruchu. Projektowane przez nią ubrania idealnie nadają się do życia w miejskiej dżungli. Do tego, aby wchodzić tam, gdzie nie można. Do tego, aby przebywać w cudownej miejskiej mieszance kultur, ludzi i stylów. Poznajcie Paulę Ostalską – ambasadorkę jesiennej edycji Jestem Slow. 

Zacznijmy od początku! Skąd pomysł na własną markę odzieżową? 

Pomysł na markę pojawił się przypadkiem, brakowało mi płaszcza w szafie, a nigdzie nie mogłam znaleźć tego wymarzonego. Takiego, który będzie pasował zarówno do eleganckich jak i sportowych stylizacji. Blisko dwa lata temu powstał pierwszy płaszcz z odpinanym kapturem, który pasuje do szpilek i do trampek, a kaptur z łatwością schowamy do niewielkiej torebki czy nerki!

Płaszcz się spodobał - uszyłam kilka dla znajomych i tak się zaczęło :) Kolejne projekty powstawały już bardziej świadomie i było coraz trudniej… projekty, dobór materiałów, sprawdzanie jakości, wycena, szwalnie i znów sprawdzanie jakości… Wszystkiego musiałam się nauczyć od początku - także słuchania klientów i niesłuchania zarazem… Umiejętności jak „nie zwariować” od tego wszystkiego również. Markę tworzę sama, od pomysłów, przez projekty, dobór materiałów, odszycie prototypów i testowanie jakości. 

A co uważasz za swój flagowy produkt? 

Złota Parka, to zdecydowanie mój najbardziej rozpoznawalny produkt. Jest prosta w kroju, ale dodatki i materiał, z którego jest uszyta, sprawiają, że wyglądasz w niej wyjątkowo i tak naprawdę nieważne co założysz pod spód - zakładasz ją i wyglądasz bosko! Oczywiście możesz też nic pod nią nie zakładać i nosić jako sukienkę. 

Paula, co zatem Cię inspiruje? 

Nie lubię siedzieć w miejscu, dlatego najwięcej pomysłów i inspiracji czerpię z podróży. Duże miasta tętniące życiem, gdzie mieszają się style i kultury… a także ludzie, którzy żyją aktywnie, realizują swoje marzenia i żyją pełnią życia. Ludzie i duże miasta- to jest dla mnie najbardziej inspirujące.   

Jesteśmy zatem ciekawi, czym dla Ciebie jest filozofia „slow” i jak się przejawia u takiego wulkanu energii jak Ty? 

 Nurt slow przejawia się na pewno w „życiu” mojej marki. Ważna jest dla mnie jakość- ubrania RUUDE mają być na dłużej niż tylko jeden sezon. Są to też przede wszystkim ubrania SMART, tzn., że można je nosić na kilka sposobów- dekolt z przodu lub tyłu- w zależności od humoru i okazji- płaszcz może być sukienką, a sukienki założysz do trampek i szpilek. Sama unikam szybkich zakupów, staram się kupować tylko to co niezbędne i pasuje do wielu rzeczy, które już są w mojej szafie. 

Zdradzisz nam swoje plany na dalszy rozwój RUUDE? 

 Z planowaniem jest taki problem, że nie za bardzo umiem planować ;) Z drugiej strony pomysłów, czyli moich „planów” jest wiele i zanim je wszystkie zrealizuje część przestanie być ważna, część pójdzie w trochę innym kierunku… W najbliższym czasie chciałabym zająć się męską kolekcją i jak to się uda, to nawet dla mnie będzie to ogromne zaskoczenie!

Więcej inspiracji i porad? Zajrzyj do magazynu Jestem Slow.

Otrzymaj 20 PLN zniżki
na Twoje kolejne zamówienie

Zapisz się do newslettera Jestem Slow. Nie przegap informacji o markach i najnowszych trendach w modzie Slow.

Polityka prywatności