Promocje w sieciówkach. Czy naprawdę potrzebujesz śmieciowych ubrań? [FELIETON]

Styczeń i luty to zawsze okres największych wyprzedaży w sklepach z odzieżą. Obniżki cen w obecnym sezonie zimowym zaczęły się jednak już znacznie wcześniej, a ceny ubrań dosłownie powalają z nóg. Jaki jest efekt promocji? Zobaczcie sami.

Firmy odzieżowe z trudem zmagają się z kryzysem gospodarczym. Sytuacja zmuszająca producentów do zamknięcia na długi czas swoich sklepów spowodowała ogromne straty w całej branży. Niektóre marki nie otwierają swoich sklepów mimo tego, że handel powrócił, ponieważ zbankrutowały. Zatem te które przetrwały, próbują choć w jakimś stopniu te straty zmniejszyć.

Efekt jest widoczny gołym okiem. Początek roku zwyczajowo jest okazją do zakupów w niskich cenach, ale tym razem mamy sytuację naprawdę do tej pory niespotykaną. Przykłady? Spodnie z tkaniny satynowej Zara: 29,90 zł, Top z odkrytymi ramionami H&M: 8,90 zł, Sweter z ażurowym wzorem Reserved: 29,99 zł, Dzianinowa spódnica z lampasami Femestage (marka Evy Minge sprzedawana przez Monnari): 27,96 zł!

To wszystko powoduje, że wyczuwamy świetny moment do zrobienia zakupów, powiększenia swojej garderoby i... nieświadomie zwiększamy poziom zaśmiecenia wysypisk. Niska cena powoduje, że kierujemy się emocjami, kupujemy impulsywnie. To, czy ubranie do nas pasuje, czy nam się naprawdę przyda, zazwyczaj nie jest takie istotne w momencie, gdy przecież mamy przed sobą niepowtarzalną okazję!

Ktoś kiedyś powiedział, że w naszej garderobie mamy połowę ubrań, które założyliśmy tylko raz. Skoro tak jest i to wiemy, to dlaczego nie jesteśmy w stanie tego powstrzymać? Co powoduje, że jesteśmy tak nieracjonalni, dlaczego nadal dokonujemy złych wyborów? 

Koniec tej opowieści jest niestety bardzo smutny i przygnębiający. Decyzja, która zapada przy kasie, w sumie nawet bardzo miła i przecież niewinna, powoduje że rocznie w Polsce wyrzucamy miliony ton niechcianej odzieży. Wyrzucamy, bo źle na nas leży, bo kolor nie ten, bo po dwóch praniach wygląda już zupełnie inaczej. Miliony ton. To są ilości, których nie jesteśmy w stanie sobie nawet wyobrazić i dlatego ich nie widzimy. Więc w sumie o co ten szum? Przecież to był tylko jeden t-shirt za 9 złotych...

Maciej Dvorak

Otrzymaj 20 PLN zniżki
na Twoje kolejne zamówienie

Zapisz się do newslettera Jestem Slow. Nie przegap informacji o najnowszych trendach Slow, markach i naszych wydarzeniach.

Polityka prywatności