Poznajcie Agatę i jej KOKOworld - krakowską etyczną markę, łączącą krawców i rękodzielników z najdalszych krańców świata.


Jestem Slow: Agata, Twoja marka jest jednym z najciekawszych projektów opierających się  na zasadach Slow Fashion. Opowiedz nam, jak to wszystko się zaczęło.

Agata Kurek: Moja przygoda z tworzeniem mody jest nieco szalona, a zaczęła się ponad 7 lat temu podczas podróży na festiwal muzyczny w Afryce. Już wcześniej interesowałam się rękodziełem, jednak to właśnie wtedy podjęłam decyzję o porzuceniu pracy w korporacji i założeniu własnej marki odzieżowej. Z Afryki, oprócz niezwykłych wspomnień, przywiozłam też kolorowe materiały, tak zwane batiki, z których powstały pierwsze sukienki KOKOworld. 

Od tego czasu stale rozwijam współpracę z lokalnymi rękodzielnikami z odległych zakątków świata. Staramy się ich wspierać, dając im pracę, w zamian dostajemy natomiast niezwykłe materiały, w których tkwi część ich kultury oraz dużo serca i pasji. 

JS: Skąd czerpiesz inspirację?

AK: Niewątpliwie moją największą inspiracją są podróże. Pomysły na nowe kroje przychodzą jednak najczęściej spontanicznie, podczas kawy z przyjaciółką, czy podczas wizyty w szwalni. Z połączenia materiałów przywiezionych z podróży i oryginalnych krojów powstają nasze kolekcje. Inspiruje mnie także muzyka i wszystko co nas otacza, taniec, przyroda. Dużo pomysłów rodzi się też w moim super zespole, któremu ufam i z którego jestem bardzo dumna. Świadomie rezygnujemy z rytmu branży fashion na rzecz rytmu “slow”. I to właśnie dzięki temu możemy dopracowywać nasze pomysły, a czasem też spontanicznie wypuszczać nowości, ponieważ akurat coś nas zainspirowało. 

Pomysły podsuwają mi także nasi rękodzielnicy, którzy mieszkając na Wyspach Zielonego Przylądka, w Indonezji czy Kolumbii często mają zupełnie inną perspektywę i świeże spojrzenie. Pomysłów i inspiracji spływa do mnie cała masa, dlatego największym wyzwaniem bywa wybór tych, nad którymi chcemy pracować.

"Chciałabym, aby świadomość konsumentów coraz bardziej się rozwijała, chciałabym zobaczyć, że klienci w każdym sklepie i przy każdej okazji dopytują o sposób produkcji, o to, gdzie i w jakich warunkach powstawały produkty". 

Chciałabym także, aby zwracali uwagę na negatywny wpływ produkcji nie tylko ubrań, lecz także innych produktów, na społeczeństwo i środowisko. Życzyłabym sobie, aby recykling przestał być postrzegany jako nikomu niepotrzebny wymysł i stał się obowiązującym standardem. My już teraz pokazujemy, że stosowanie recyklingu zarówno w sposobie produkcji, jak i stawianie na materiały z recyklingu jest możliwe. I widzimy, że nasze klientki to doceniają! 

Cieszymy się, że fanki KOKOworld dostrzegają nasze starania w trosce o środowisko i same też stają się dzięki temu bardziej świadome i uważne. Na pewno nie osiądziemy na laurach i będziemy dalej działać w tym zakresie. Współpracujemy już z takimi inicjatywami jak Fashion Revolution Poland czy Fundacja Kupuj Odpowiedzialnie, a mając tak mocnych partnerów u boku, wierzymy, że wspólnie możemy zmienić świat na lepsze!

JS: Czym dla Ciebie jest “slow”?

AK: “Slow” to dla mnie bardzo szerokie pojęcie, to coś więcej niż sam sposób produkcji. Dla mnie wszystko zaczyna się od konkretnego sposobu myślenia – podstawą jest to, czy przy codziennych decyzjach, zarówno w produkcji ubrań, jak i życiu prywatnym, przywiązuję wagę do tego, jakie konsekwencje będą miały moje decyzje na resztę planety. Drobne szczegóły mogą oddziaływać na całe rzesze ludzi na innych kontynentach, jakkolwiek niewiarygodnie to brzmi. 

Dlatego też staram się dowiedzieć gdzie i w jakich warunkach powstały produkty, które zamierzam kupić. I tak też rozumiem tworzenie mody Slow, ponieważ za każdą sztuką odzieży stoją prawdziwi ludzie, ich umiejętności i poświęcony czas. Dlatego w KOKOworld pokazujemy twarze i opowiadamy historie tych osób, które angażują się w powstawanie naszych kolekcji. 

Dla mnie “slow” to też materiały. Stawiamy na innowacyjne materiały, po raz pierwszy pracujemy z recyklingowanym tenclem, recyklingowaną bawełną, a nawet recyklingowanym poliestrem, który powstaje z odpadów wyłowionych z... dna morza! Mamy też całą kolekcję z organicznej bawełny z certyfikatem GOTS. 

"Jestem dumna, że stosujemy te niezwykłe materiały w naszych kolekcjach i znajdujemy coraz to ciekawsze rozwiązania, aby wprowadzać recykling na stałe do naszych ubrań".

JS: Jaki jest Twój ulubiony polski i zagraniczny projektant?

AK: Ciężko wybrać po jednym ulubionym projektancie, ale bardzo podoba mi się cała idea marki Pan Tu Nie Stał, którzy nie tylko tworzą lokalnie w Łodzi, ale też inspirują się polskim wzornictwem sprzed lat, nadając mu często lekką formę w odświeżonej wersji. Coraz więcej jest projektantów i marek tworzących w duchu #SlowFashion, dlatego coraz trudniejszy staje się wybór jednego! 

Pod tym względem lubię też jeździć na zagraniczne targi – zawsze odkrywam tam nowe, często niszowe marki, które tworzą naprawdę świetne rzeczy. Niedawno odkryłam w ten sposób markę Thokk Thokk - używają oni wyłącznie tkanin fair-trade’owych i organicznych, ale dzięki niebanalnym projektom pokazują, że etyczna i odpowiedzialna moda wcale nie musi być nudna!

 

Więcej inspiracji i porad? Zajrzyj do magazynu Jestem Slow.

Otrzymaj 20 PLN zniżki
na Twoje kolejne zamówienie

Zapisz się do newslettera Jestem Slow. Nie przegap informacji o markach i najnowszych trendach w modzie Slow.

Polityka prywatności