Połączenie nowoczesności z klasyką. Brak metalowych zapięć. Współpraca ojca z córką. Poznajcie Martę Biskupską z marki Piel!

Jestem Slow : Marta, jak zaczęła się Twoja przygoda z modą? 

Marta Biskupska: Zaczęłam budować markę, gdyż marzyłam o tworzeniu toreb klasycznych, w które mogłabym tchnąć nowoczesność. Założeniem od samego początku był brak elementów metalowych w projektach. Oczywiście bardzo to podniosło poprzeczkę, gdyż łatwiej jest zamknąć torbę na suwak niż wymyślić autorskie zamknięcie.

"Jestem magistrem inżynierem, więc dzięki ukształtowanej wyobraźni przestrzennej, i pewnie smykałce po tacie, konstruuję kolejne modele toreb. W portfolio PIEL jest już 12 produktów i nie zwalniam tempa".

Wszystkie projekty tworzę sama. Rysuję, tworzę prototypy, wybieram skóry, kroję i szyję. Ponieważ jest to często ciężka fizyczna oraz konstrukcyjna praca mogę liczyć na pomoc mojego ojca. Może dlatego projekty PIEL są wyjątkowe, gdyż muszą pogodzić mój minimalizm, ale zarazem olbrzymią wolność twórczą, jak i taty uporządkowanie i wyważenie.

JS: Gdzie chciałabyś być za 10 lat? 

MB: Chciałabym mieć piękną pracownie, gdzie każdy mógłby przyjść, obejrzeć skóry i spersonalizować dla siebie torbę. Nie planuję wielkości biznesu, gdyż wolę marzyć niż planować i żyć tu i teraz.

JS: Twój ulubiony polski i zagraniczny projektant? 

MB: Bardziej wskazałabym tu młode niszowe marki zarówno z Polski, jak i zagraniczne. Uważam, że jest tylu zdolnych młodych artystów, że nie trzeba sięgać po często nieosiągalne rzeczy wielkich projektantów. Uwielbiam LAUKE za prostotę i EVER RÊVE za artyzm.

JS: Czym dla Ciebie jest Slow Fashion? 

MB: Myślę, że śmiało mogłabym stwierdzić, iż praca nad moją marką jest w 100% Slow Fashion. Dla mnie to kwintesencja samodzielnej pracy nad projektami z sercem i rozumem. Co to dla mnie znaczy? Sercem, gdyż wkładam mnóstwo energii w wykonanie akcesoriów, tak żeby były czyimś spełnieniem marzeń. Rozumem, ponieważ nie zamawiam skór w garbarni, tylko kupuję wyjątkowe, pojedyncze skóry. Te, które wielkie firmy uznają za zbędne.

JS: Skąd czerpiesz inspirację? 

MB: Ciężko stwierdzić. Zdecydowanie nie śledzę trendów, gdyż moja marka jest ponadczasowa. Bardziej wracam do przeszłości, tej klasyki, surowości i jakości wykonania jak 40 lat temu. Chciałabym, żeby PIEL noszono z dumą, z taką jaką ja je tworzę, ale dla formy i funkcjonalności a nie dla marki!

Szukasz produktów tej marki? Sprawdź, co dla Ciebie mamy:

Więcej inspiracji i porad? Zajrzyj do magazynu Jestem Slow.

Otrzymaj 20 PLN zniżki
na Twoje kolejne zamówienie

Zapisz się do newslettera Jestem Slow. Nie przegap informacji o markach i najnowszych trendach w modzie Slow.

Polityka prywatności