Mimo, że jej nie widać, doda pewności siebie, kobiecości oraz poprawi samopoczucie. 
Mowa oczywiście o bieliźnie Rilke Philosphy.

Jestem Slow: Jak to się zaczęło? Skąd pomysł na markę Rilke Philosphy?

Rilla: Projektowanie i szycie bielizny mam we krwi. Moja mama miała małą pracownię, w której tak naprawdę się wychowywałam. Będąc w szkole i na studiach pomagałam jej, dzięki czemu poznałam fach.

Historia z własną marką zaczęła się na V roku studiów na Akademii Sztuk Pięknych w Łodzi. Byłam wtedy na Erasmusie w Anglii, gdzie dostałam zaproszenie na Fashion Week. Zaproponowano mi, abym wystawiała się tam jako projektant. Postanowiłam wykorzystać to, co miałam. Dobrą znajomość konstrukcji bielizny i doświadczenie w jej projektowaniu.  

"Chciałam stworzyć coś własnego, czego jeszcze nie było na rynku, coś zupełnie niebanalnego. Stworzyłam mini kolekcję miękkich biustonoszy, bez fiszbin, bez usztywnienia, to była nowość. Ludzie zareagowali bardzo pozytywnie na moje projekty. Kobiety były zdziwione, że może być bielizna bez fiszbin! Teraz to brzmi jak banał, ale wtedy było czymś zaskakującym. Nazwa powstała oczywiście od mojego imienia – Rilla".

JS: Jaki jest Twój flagowy produkt, z czego jesteś najbardziej dumna?

R: Biustonosz „Second”. Jest bardzo prosty, ale dzięki temu, że z tyłu ma przeplatane paseczki nie jest banalny. Dziś bielizna nie pełni już funkcji czysto użytkowych. Często bywa pięknym uzupełnieniem ubioru. Biustonosz „Second” przepięknie komponuje się z dużymi dekoltami na plecach, które są teraz bardzo popularne. Od bardzo dawna ten produkt cały czas się sprzedaje. Pokazałam moim klientkom, że stanik nie musi być nudny.

JS: Byłaś ambasadorem targów Slow Fashion, skąd ta decyzja?

R: Wydarzenia organizowane przez Slow są jednymi z prężniej działających i rozwijających się imprez na polskim rynku. Biorę w nich udział chyba od początku istnienia targów. Kiedy pojawiła się propozycja współpracy przy Slow Fashion, zgodziłam się bardzo szybko. Bycie ambasadorem to bardzo miłe wyróżnienie i dobra promocja mojej marki.

JS: Jakie są plany na przyszłość związane z Twoją marką?

R: Startujemy właśnie z nową kolekcją bielizny nocnej „Good Morning”, która będzie czymś zupełnie innym w naszej ofercie. Oprócz seksownych piżamek i miękkich biustonoszy, znajdą się w niej długie spodnie i koszulki. Łączymy koronkę z jedwabiem syntetycznym. Plan jest taki, aby spróbować czegoś nowego. Rilke to biustonosze i figi, i z tego jesteśmy znani. Chcemy poszerzać naszą ofertę. Oprócz tego przygotowujemy plan podbicia innych rynków, niekoniecznie polskiego.

JS: Co dało Ci Slow?

R: Przede wszystkim możliwość dotarcia z ofertą do nowego klienta, poznania go osobiście. 
Targi Jestem Slow (dawniej Slow Fashion) to także świetna okazja do porozmawiania i wymieniania się doświadczeniami z innymi wystawcami.

Szukasz bielizny od polskich marek? Sprawdź co dla Ciebie mamy.

Więcej inspiracji i porad? Zajrzyj do magazynu Jestem Slow.

Otrzymaj 20 PLN zniżki
na Twoje kolejne zamówienie

Zapisz się do newslettera Jestem Slow. Nie przegap informacji o markach i najnowszych trendach w modzie Slow.

Polityka prywatności