Dorota i Tomek z Łodzi czyli Czarny. Przede wszystkim krótkie serie, kreatywność i brak powtarzalności. 

Jestem Slow: Opowiedzcie swoją historię z projektowaniem.

Dorota i Tomek: Czarny czyli Dorota i Tomek z Łodzi. Nasza historia jest dość prozaiczna. Wszystko zaczęło się od tego, że dostałam w prezencie od Tomka maszynę do szycia. Rok czasu stała w kącie i wydawała się być taka niedostępna! Jednak w pewnym momencie pojawiła się nagła potrzeba – duża torba. Szukałam, szukałam i nie znalazłam, wiec postanowiłam ją uszyć. To był początek. Szycie mnie wciągnęło. 

Pierwsze torby powędrowały do znajomych i znajomych znajomych. Poczta pantoflowa zrobiła swoje, a my po pierwszym roku hobbistycznego szycia po pracy, postanowiliśmy poświęcić się temu całkowicie i w 2014 r. założyliśmy firmę.

JS: Skąd czerpiecie inspirację?

DiK: Inspiracją dla nas jest codzienność. Tworzymy rzeczy użytkowe, które muszą być funkcjonalne i wytrzymałe. Pracujemy na 4 podstawowych formach, które są z kolei dostępne w różnych wariantach materiałowych i kolorystycznych. Obecnie pracujemy nad nowym produktem – absolutnie małą torebką, która pomieści podstawowy bagaż w postaci telefonu i dokumentów. Czarny

Hasło „Slow Fashion” to dla nas wskazówka w codziennym działaniu. Znamy naszych klientów, uwielbiamy się z nimi spotykać na targach. To dla nich jesteśmy ciągle kreatywni, daje nam to wielką radość i siłę do dalszego działania. 

Mamy bazę materiałów, które są dostępne przez cały czas, jednak znaczna większość to unikaty. Nie lubimy powtarzalności i dlatego szyjemy krótkie serie - po kilka sztuk toreb z danego materiału. Są one dostępne często tylko na targach lub we współpracujących butikach. Myślę, że to jest magnes, który właśnie do nas przyciąga. Nie gonimy za trendami, staramy się robić rzeczy potrzebne w życiu codziennym.

JS: Gdzie chcielibyście być za 10 lat?

DiK: Ponieważ nie jesteśmy specjalistami od marketingu, promocji i sprzedaży mamy nadzieję, że za 10 lat pozbędziemy się wszelkich lęków związanych z prowadzeniem firmy. Robimy wszystko intuicyjnie, prawdopodobnie popełniamy wszystkie błędy jakie można popełnić i średnio raz w miesiącu przechodzimy kryzys egzystencjonalny. To podobno z przepracowania. Za dziesięć lat chcemy być wypoczęci!

SF: Wasz ulubiony polski i zagraniczny projektant? 

Dorota: Jestem absolutną fanką Kombokolor. Od kilku lat kolekcjonuję ubrania, które tworzy Iza Jankowska i moja szafa dzieli się na 2 strony - czarną i kolorową właśnie od Kombokolor. Uprosiłam ją nawet o zrobienie nadruków na moich 2 torbach by te nie odstawały od całości. Uwielbiam printy, które są dla niej charakterystyczne i są obecne w każdej kolekcji. Przepadłam wiele lat temu!

Naprzeciwko szalonych kolorów Kombokolor znajduje się Yohji Yamamoto cały w czerni. Minimalistyczny i awangardowy jednocześnie. 100% piękna. Niestety z tym pięknem obcuję jedynie za pośrednictwem komputera. Może za 10 lat to się zmieni…

Szukasz toreb od polskich projektantów. Sprawdź, co dla Ciebie mamy.

Więcej inspiracji i porad? Zajrzyj do magazynu Jestem Slow.

Otrzymaj 20 PLN zniżki
na Twoje kolejne zamówienie

Zapisz się do newslettera Jestem Slow. Nie przegap informacji o markach i najnowszych trendach w modzie Slow.

Polityka prywatności