Jak było na targach Jestem Vintage #5? Fotorelacja!

 

Piąta odsłona Jestem Vintage zdecydowanie została stworzona przez niesamowitych Wystawców i Gości. Na tej edycji pojawiło się blisko 60 marek z całej Polski, a w ciągu dwóch dni imprezę odwiedziło ponad 5000 klientów. Rządziły kolory, niepowtarzalne pomysły na produkty w duchu zero waste i oczywiście kultowe perełki z poprzednich epok.

Dolny poziom Elektrowni Powiśle zamienił się w wielki targ ponadczasowych wzorów i kreatywnych stoisk. Większość z nich miała w ofercie ubrania i akcesoria pochodzące z lat 70, 80. i 90. Można było kupić zawsze modne Levisy 501, bluzy Adidasa, czy wracające do mody dresy z kreszu. Na nadchodzącą jesień na pewno dobrym pomysłem były swetry z prawdziwej wełny, czy płaszcze i over-sizowe męskie marynarki, które teraz najchętniej kupują dla siebie dziewczyny.

 

Nowością była strefa gier na konsolach Nintendo i starych, grubych telewizorach, czy ozonowanie obuwia. Jestem Vintage od początku stawia także na muzykę i rozbudowaną strefę winylową. Tu jak zwykle pełno było nowości i bestsellerowych hitów począwszy od polskiego jazzu kończywszy na płytach Iron Maiden.

Nasze ulubione stoiska to także wszystkie marki oferujące przerobione produkty. Mieliśmy tu na przykład opaski i gumki do włosów, które powstały ze starych, jedwabnych krawatów, biżuterię wykonaną ze strun od gitary, czy kurtki uszyte z różnych, na pozór niepasujących do siebie ubrań.

Było świetnie! Dlatego bardzo gorąco dziękujemy za odwiedziny!
Następna okazja do spotkania już 6 i 7 listopada 2021, również w warszawskiej Elektrowni Powiśle.

Do zobaczenia!
#JestemVintage

SPRAWDŹ NASZE VINTAGE PEREŁKI!

Otrzymaj 20 PLN zniżki
na Twoje kolejne zamówienie

Zapisz się do newslettera Jestem Slow. Nie przegap informacji o najnowszych trendach Slow, markach i naszych wydarzeniach.

Polityka prywatności