“Biżuteria to wspaniała dziedzina mody – towarzyszy ludziom w wielu pięknych chwilach.” Kamila Dzieżyc - marka Pani-ka.

Jestem Slow: Kamila, od kiedy zajmujesz się projektowaniem biżuterii?

Kamila Dzieżyc: Czasami trudno jest określić, kiedy coś tak naprawdę się zaczęło. Podobno większość decyzji zapada w naszym mózgu zanim sobie je jeszcze uświadomimy. Biżuterią zaczęłam się zajmować jeszcze podczas studiów kulturoznawstwa w Gdańsku. Hobbystycznie, w wolnym czasie. Czy już wtedy myślałam, żeby swoje życie zawodowe i niejednokrotnie prywatne związać z tą branżą? Nie potrafię już teraz na to odpowiedzieć. 

Wiem natomiast, że moje umiejętności i wiedza w tym zakresie przestały mi wystarczać i zaczęłam myśleć o studiach projektowania biżuterii. Zorientowałam się, że taki kierunek jest na Akademii Sztuk Pięknych w Łodzi. Decyzja zapadła, mój partner, który wówczas studiował na ASP w Poznaniu pomógł mi przygotować się do egzaminów. Zdałam, pojawiłam się na pierwszych zajęciach i już wiedziałam, że nie chcę robić w życiu niczego innego. Podczas studiów stworzyłam markę Pani-ka.

"Obok prac na zajęcia tworzyłam pierwsze kolekcje i zaczęłam jeździć na targi dla młodych projektantów. Jestem typem osoby, która startuje powoli, musi oswajać się z nową sytuacją, ale jest zdeterminowana w dążeniu do celu. Poświęcałam coraz więcej czasu mojej marce, jednocześnie studiując i prowadząc butik w Poznaniu. To był naprawdę intensywny czas".

Po dyplomie przyszedł w końcu moment na decyzje: poświęcam się wyłącznie biżuterii. Założyłam firmę, moja kolekcja dyplomowa została pokazana na wystawie indywidualnej w Galerii Yes w Poznaniu. W tym czasie rozpoczęła się również moja współpraca z firmą Yes, która trwa do dziś. Jestem na rynku już jakiś czas, obserwuję zmiany, ale staram się zachować swój styl. Kocham to, co robię. Biżuteria to wspaniała dziedzina mody – towarzyszy ludziom w wielu pięknych chwilach.

JS: Czym dla Ciebie jest Slow Fashion?

KD: Slow Fashion to moda, która potrzebuje czasu. Czasu na przemyślenie tematu, zaprojektowanie wzorów, prototypów, dopracowanie detalu. Slow Fashion to moda, która korzysta z zasobów danego miejsca, kraju. Staram się, aby każdy projekt, zanim ujrzy światło dzienne, został sprototypowany i sprawdzony podczas codziennego użytkowania przeze mnie. Wszystkie materiały i usługi zamawiam u polskich firm, a większość wzorów wykonuję w mojej pracowni, która znajduje się w środku lasu. To miejsce pozwala mi na przestrzeń i skupienie, ale oczywiście kocham też miasto, jego zgiełk i możliwości. Dlatego tak ważne i cenne są dla mnie wyjazdy na targi i bezpośrednie spotkania z odbiorcami moich projektów.

JS: Co jest Twoim flagowym produktem, z czego jesteś najbardziej dumna?

KD: Do każdego produktu mam sentyment. Jednak jestem najbardziej dumna z kolekcji 3.0., która bardzo długo we mnie dojrzewała. Zainspirowana jest architekturą i geometrią, a jej elementy tworzą zarazem trójwymiarową przestrzeń, jak i iluzję przestrzeni. Punktem wyjścia tej kolekcji był projekt trzech pierścieni, który opracowałam jeszcze w czasie studiów. Wówczas skupiłam się na rozwinięciu motywu, w którym pierścionek odsłania ten palec, na który jest włożony, natomiast zdobi palce, które są obok. Brzmi to pewnie nieco abstrakcyjnie, ale wszystko widać na fotografiach kolekcji.

JS: Jakie są plany Twojej marki?

KD: Szukać nowych form i materiałów i tworzyć, tworzyć, tworzyć! Będę rozwijać markę za granicą, ale oczywiście moje korzenie są w Polsce i zamierzam o tym pamiętać. W tamtym roku odwiedziłam Berlin, Paryż, Nowy Jork oraz Londyn. Uczestniczyłam w targach, nawiązałam współpracę z butikami na całym świecie. Na początku tego roku mam zamiar pojawić się w Monachium. Oprócz regularnych kolekcji, projektuję również indywidualne wzory, w tym pierścionki zaręczynowe i obrączki. To dla mnie wielka radość uczestniczyć w tak pięknych chwilach jak zaręczyny czy ślub. Chciałabym, aby takich projektów było jak najwięcej. To miłe uczucie, gdy TEN wyjątkowy pierścionek wyszedł spod rąk PANI-KI.

JS: Twój ulubiony polski i zagraniczny projektant?

KD: Moim ulubionym polskim projektantem jest Jacek Byczewski. Cenię go za wspaniały koncept, który konsekwentnie realizuje oraz za dopracowane projekty.
Natomiast jeśli chodzi o zagranicznego projektanta, to bardzo cenię Otto Kunzli za to, że jego projekty zmuszają do myślenia i odwołują się do aspektów niekoniecznie biżuteryjnych.

JS: Co dało Ci Slow?

KD: Dobrą energię! Bardzo sobie cenię spotkania i rozmowy zarówno z klientami, jak i innymi projektantami. Część z nich stała się już moimi dobrymi znajomymi. Często osoby, które kupiły raz biżuterię PANI-KA wracają do mnie. Niejednokrotnie opowiadają mi historie związane z moją biżuterią, co jest dla mnie niesamowite i bardzo mnie cieszy. Po targach wracam zawsze z podwójną dawką motywacji do działania.

Szukasz biżuterii od polskich projektantów? Sprawdź co dla Ciebie mamy.

Więcej inspiracji i porad? Zajrzyj do magazynu Jestem Slow.

Otrzymaj 20 PLN zniżki
na Twoje kolejne zamówienie

Zapisz się do newslettera Jestem Slow. Nie przegap informacji o markach i najnowszych trendach w modzie Slow.

Polityka prywatności