Biżuteria ręcznie robiona - byś czuła się wyjątkowo i lśniła niezwykłym blaskiem.

Jesienna edycja targów Jestem Slow już w najbliższy weekend w Centrum Praskim Koneser. Pora na piątego ambasadora tej edycji. Dziś pięć pytań zadamy Julii Harmacińskiej – właścicielce marki biżuteryjnej HARMONY BIJOU. 

 

Julia, opowiedz nam proszę jak to wszystko się zaczęło? Skąd pomysł na markę i czy te wszystkie śliczności tworzysz sama?

Moja przygoda z tworzeniem biżuterii zaczęła się ponad dwa lata temu, kiedy na jednym z wiosennych spacerów doznałam olśnienia i postanowiłam stworzyć swoją własną markę. Od początku do końca, małymi krokami tworzyłam ją sama. Stałam się projektantem, wykonawcą, specem od reklamy, księgową i fotografem w jednym. 

Twój flagowy produkt – co to, dlaczego akurat to?

W przypadku biżuterii modowej, best-sellery są jedną wielką zmienną. W tym sezonie postawiłam na perły oraz naszyjniki z inicjałem. 

Co Cię inspiruje?

Inspirację czerpię ze światowych wybiegów modowych, ale najbardziej przydaje mi się moja wrodzona kreatywność oraz artystyczna dusza. 

Czym jest dla Ciebie nurt (filozofia) slow? W jaki sposób się ona przejawia na co dzień?

Slow, w moim mniemaniu, znaczy twórczość. To tworzenie unikalnych rzeczy z pasją, sercem i zaangażowaniem. To poświęcenie czasu, na stworzenie wyjątkowego produktu, który kobietom ma dodać pewności siebie i blasku. 

Twoje plany na przyszłość? Czym nas jeszcze zaskoczysz?

Marka HARMONY BIJOU bezustannie się rozwija, plany na przyszłość są nieznane nawet mnie samej. Każdego dnia zaskakuje mnie ilość pomysłów, jaka powstaje w mojej głowie.

Więcej inspiracji i porad? Zajrzyj do magazynu Jestem Slow.

Otrzymaj 20 PLN zniżki
na Twoje kolejne zamówienie

Zapisz się do newslettera Jestem Slow. Nie przegap informacji o markach i najnowszych trendach w modzie Slow.

Polityka prywatności