Poznajcie Sandrę, która tworzy markę - duet BezAle z mamą i projektuje dla kobiet w każdym wieku.

Jestem Slow: Sandra, opisz swoją historię z projektowaniem.

Sandra Skrzypczak: Aby opowiedzieć historię powstania marki BezAle z przyjemnością wrócę do lat dzieciństwa. Moja mama jest w branży odzieżowej od ponad 20 lat. Już w latach 90-tych prowadziła sklep z odzieżą własnego projektu, ma też za sobą autorskie pokazy mody. Przez te wszystkie lata zdobywała szerokie uznanie wśród klientek i niektóre z nich są wierne jej stylowi do dnia dzisiejszego.

 W ciągu ostatnich 10 lat mama prowadziła także sklepy multibrandowe oraz salony firmowe włoskich marek z segmentu premium, jednak wiedziałam, że jej największym marzeniem jest powrót do projektowania. Pamiętam, jak większość klientek, stojąc przed lustrem, oceniała siebie dość krytycznie. Często pojawiały się komentarze typu „podoba mi się, ALE jestem za gruba/za chuda/za niska/w nieodpowiednim wieku” itp. Zawsze było właśnie jakieś „ale”. Ja jako dziecko podglądałam pracę mamy i wiedziałam, że chcę się od niej uczyć bo była - i jest - moim mentorem w każdej dziedzinie życia. 

Pierwsze poważne rozmowy z mamą o jej własnej kolekcji pokazały, że ma wątpliwości, czy w jej wieku ma to jeszcze sens, czy nie jest za późno, aby się realizować. Wtedy powiedziałam, że nic nie stoi na przeszkodzie - musimy tylko odważyć się zrobić to, o czym od dawna marzyłyśmy.

Nasze projekty są tworzone z myślą, aby kobieta wkładająca je na siebie, czuła się w nich sobą. Marzenia należy realizować bez względu na wiek, bez patrzenia w przeszłość i z głeboką wiarą w siebie. 
Właśnie bez żadnego “ale”!

W nazwie marki BezAle można się więc doszukać wielu znaczeń, przede wszystkim tych ważnych dla nas. Po pierwsze nasze projekty są tworzone z myślą, aby kobieta wkładająca je na siebie (oczywiście mówię tu o kobiecie, której ten styl odpowiada) czuła się w nich sobą. Po drugie nazwa BezAle jest pewnego rodzaju przypieczętowaniem naszego poglądu, że marzenia należy realizować bez względu na wiek, bez patrzenia w przeszłość i z głeboką wiarą w siebie. Właśnie bez żadnego “ale”. 

I tak oto w 2013 roku powstały pierwsze projekty, które najpierw kierowałyśmy głównie do klientek naszego butiku, jednak szybko okazało się że naszą kolekcją zainteresowany jest butik w Warszawie, a niedługo potem ubrania BezAle pojawiały się już w większych miastach w Polsce jak również za granicą – w Niemczech i Holandii.

JS: Czym dla Ciebie jest “slow”?

S.S.: Idea “slow: zarówno mnie, jak i dla mamy, jest bardzo bliska. Jeszcze nie tak dawno byłyśmy typowym przykładem kobiet, które poświęcały większość czasu na pracę, a więc żyły w ciągłym biegu i stresie. Po bardzo ciężkich przeżyciach i chorobach, które nas dotknęły 2 lata temu, zmieniło się całkowicie nasze podejście. 

Czerpiemy przyjemność z życia, realizujemy swoje pasje, skupiamy się na samorealizacji i jednocześnie staramy się trzymać dystans do codziennych problemów. Idea “slow” w codziennym życiu przełożyła się także na sposób prowadzenia działalności, choć bez wątpienia nasza wizja marki i cała twórczość od początku była realizowana w myśl tego ruchu.

“Slow fashion” z kolei, jest częścią wyznawanych przez nas wartości. Od zawsze ceniłyśmy unikatowe przedmioty, z duszą i wysokiej jakości. Nasze kolekcje powstają tylko z naturalnych materiałów i zawsze w sposób przemyślany. Chcemy dać naszym klientkom możliwość świadomego tworzenia garderoby – projekty są bardzo spójne, dzięki czemu w bardzo prosty sposób można stworzyć ciekawy look bez względu na to, z której kolekcji ubrania ze sobą połączymy. Duży nacisk kładziemy na jakość materiałów i samego wykonania. 

"Zależy nam, aby nie tylko ponadczasowy charakter naszych wzorów, ale przede wszystkim ich wykonanie spełniało wymagania naszych klientek co do ich użyteczności przez długie lata. Posiadamy swoją pracownię, gdzie powstają wzory i realizujemy zamówienia, natomiast całość regularnej produkcji odbywa się w zaprzyjaźnionej lokalnej szwalni, gdzie godne warunki pracy i szacunek do pracownika jest najważniejszą wartością".

JS: Skąd czerpiesz inspirację?

S.S.: Styl BezAle to przede wszystkim my same. Nie podążamy ślepo za trendami prezentowanymi na wybiegach, choć oczywiście śledzimy, co proponują inni. Tworzymy to, co same chcemy nosić i w czym czujemy się dobrze. Nasze projekty kierujemy do kobiet podobnych do nas – aktywnych, o podobnych wartościach, ceniących klasyczne, choć często oryginalne i niekoniecznie oczywiste formy. Nie jest naszą ambicją ubieranie wszystkich. Mamy swój styl, który może, lecz nie musi podobać się każdemu, a będąc konsekwentnymi i stawiając na indywidualność wierzymy, że obrałyśmy najlepszy kierunek. 

Dla nas ważne jest, że grono naszych klientek sukcesywnie się powiększa, co jest dowodem na to, że kobiety cenią ponadczasowe, minimalistyczne, a zarazem oryginalne we wzornictwie ubrania. W projektach BezAle można spotkać zarówno młode, jak i dojrzałe kobiety - nie ograniczamy się do żadnego progu wiekowego.

 

JS: Twój ulubiony polski, lub zagraniczny projektant?

S.S.: Nieustanny zachwyt i uczta dla oczu to zdecydowanie twórczość Yohji Yamamoto.

Otrzymaj 20 PLN zniżki
na Twoje kolejne zamówienie

Zapisz się do newslettera Jestem Slow. Nie przegap informacji o markach i najnowszych trendach w modzie Slow.

Polityka prywatności