Architektura, moda, mężczyzna. Tak powstają koszule Sheirt, 
które tworzy i projektuje Marzena Kowalska.

Jestem Slow: Marzena, opowiedz nam jak łączysz pasję z pracą w swoim życiu.

Marzena Kowalska: Jestem założycielem i twórcą marki Sheirt, która weszła na rynek pod koniec listopada 2015 roku i prężnie się rozwija. Od zawsze marzyłam o połączeniu dwóch pasji w moim życiu, czyli projektowaniu przestrzeni z modą. Sześć lata temu nadszedł odpowiedni moment, aby przejść od pomysłu do realizacji. Przygotowywałam się do tego dwa lata. 

"Każdego dnia uczę się nowych rzeczy, co daje mi możliwość rozwoju i samorealizacji. Wysoko postawiona poprzeczka bardzo mnie motywuje, a życie w biegu napędza do działania".

Jako projektant wnętrz zamieniłam mieszkanie na materiał by w pełni wykorzystać posiadane umiejętności. Jako nastolatka żyjąca w czasach PRL-u, gdzie półki sklepowe świeciły pustkami, szyłam i przerabiałam dla siebie ubrania. Z męskiej szafy mojego taty uwielbiałam koszule, z których wychodziły fantazyjne i oryginalne koszule damskie. Zawiązując węzeł na środku koszuli, poddawałam ją procesom farbowania, co w efekcie pozwoliło na stworzenie ciekawej i niepowtarzalnej barwy materiału. 

Mogłabym tak wymieniać bez końca, bo było tego naprawdę dużo. Wywodzę się z pokolenia, gdzie indywidualność zależała od kreatywności danej osoby.

JS: Czym dla Ciebie jest Slow Fashion?

MK: Slow Fashion to jakość, świadomość, inspiracja. To ludzie tworzący miejsce, gdzie można poczuć modę i świadomego klienta, który poszukuje rzeczy niebanalnych, dobrych jakościowo i przede wszystkim polskich. Uwielbiam panujący tam klimat. Skupisko tak dużej ilości utalentowanych osób, prezentujących tak różnorodny asortyment bardzo mnie inspiruje. Bezpośredni kontakt z klientami pozwala na wsłuchanie się w ich potrzeby. Czego poszukują? Czego oczekują? Czego na polskim rynku im brakuje? To wszystko pozwala mi wyjść na przeciw ich oczekiwaniom przy tworzeniu nowej kolekcji.

JS: Skąd czerpiesz inspirację?

MK: Z oczywistych względów inspiruje mnie architektura, uwielbiam łączenie brył geometrycznych. Sztuka nowoczesna, w tym malarstwo abstrakcyjne, a także muzyka z dużym naciskiem na charyzmatycznych wykonawców. Oczywiście na koniec to jest mężczyzna, a tak naprawdę jego osobowość.

JS: Gdzie chciałabyś być za 10 lat?

MK: Trudne pytanie, na które spróbuje odpowiedzieć. Jako twórca nowej marki na polskim rynku mam głowę pełną nowych wzorów i niebanalnych połączeń. Życzę sobie, aby udało mi się to wszystko zrealizować, a każdy następny projekt był lepszy od poprzedniego. Jestem dopiero na początku drogi, z dużym naciskiem na konsekwentne realizowanie założonego planu i oby starczyło mi sił i wytrwałości w dążeniu do celu.

JS: Twój ulubiony polski i zagraniczny projektant?

MK: Na polskim rynku w modzie męskiej niewątpliwym numerem jeden dla mnie jest Rafał Czapul. Wszystko to, co wychodzi z pod jego ręki jest fantastyczne. Sądzę, że w tym przypadku jakikolwiek komentarz jest zbędny. To, co tworzy mówi samo za siebie. 

Z zagranicznych projektantów moją ulubienicą jest Victoria Beckham. Ona pokazuje, jak z miłości do mody może powstać marka odzieżowa, która z sezonu na sezon jest coraz lepsza. Podziwiam jej rozwój i ogrom pracy, jaki włożyła, żeby być dzisiaj tam, gdzie jest.

Szukasz ubrań dla kobiet? Sprawdź, co dla Ciebie mamy:

Więcej inspiracji i porad? Zajrzyj do magazynu Jestem Slow.

Otrzymaj 20 PLN zniżki
na Twoje kolejne zamówienie

Zapisz się do newslettera Jestem Slow. Nie przegap informacji o markach i najnowszych trendach w modzie Slow.

Polityka prywatności